Obudziłam się w jaskini. Przy mnie siedział Eclipse. Jego wyraz twarzy mówił jedno - był bardzo zmartwiony. Otworzyłam ślepia i spojrzałam na niego. Wstałam powoli i usiadłam.
- Jak się czujesz? - zapytał.
- Lepiej... Ile byłam nieprzytomna? - zapytałam.
- Przez 3 dni. Martwiłem się. - przytulił mnie.
- Wiesz... Miałam dziwny sen. - powiedziałam.
- Opowiedz go.
- Dobrze. - zaczęłam. - To było tak:
~~Sen~~
Leżałam w ciemnym lesie. Wokoło mnie była tylko moja krew. Ciemne korony drzew czarnych zasłaniały niebo. Oddychałam ciężko.Wtem nad de mną pojawiła się wilczyca. Biała jak śnieg z czerwonymi ślepiami jak krew. Uśmiechała się chytrze i złośliwie.
- Odbiorę mu wszystko pierwsza. - powiedziała do mnie chytrze. - Nie potrzebuję twego ciała. Nasz kontrakt zostanie złamany gdy odbiorę mu wszystko. A takie pytanie. Kogo wolisz? Tego Eclipse czy Darka? Musisz wybrać jednego.
Co ja miałam odpowiedzieć. Kocham Eclipse ale kochałam Darka...
- Nie umiem wybrać. - odparłam.
- Szybka odpowiedz. Eclipse czy Dark? - zapytała ponownie.
- D...Da...Eclipse... - odparłam.
- Słyszałeś Dark?
- Wszystko... Dlaczego on? - za krzaków wyszedł Dark.
- Dark! - trudno było mi się oddychać.
- Nie kochasz mnie... , a ja do końca byłem wierny Tobie...
- Dark... To nie tak! - łza popłynęła mi po policzku. - Ty zawsze byłeś/jesteś i będziesz w mym sercu! Kocham Cię!!!
- Powiedz te słowa. Te słowa , które chcę usłyszeć. - powiedziała wilczyca do mnie.
- Nie kocham Eclipsa!!! - krzyknęłam przez łzy...
- Dobra odpowiedz. Teraz na pewno odbiorę mu wszystko. - zaśmiała się wilczyca , a Dark zniknął.
- Nie potrafisz rozróżnić snu od rzeczywistości. Jesteś śmieciem. Do niczego jesteś. - odparła wilczyca.
~~Koniec Snu~~
- Potem się obudziłam... Żałuję tego co powiedziałam we śnie... Żałuję... - powiedziałam i wtuliłam się w Eclipse. - Wybacz mi... wybacz...
<Dokończysz Eclipse?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz