- Mallory!! - przytuliłam ją i łza połynęła mi po policzku.
Spojrzałam na Tigrerę , a potem głowa skinęłam na obrońców. Oni stanęli normalnie.
- Dziękuję Ci... Bardzo Ci dziękuję. - podeszłam do Tigrery i przytuliłam ją mocno. - Dziękuję. - potem podeszłam do Mallory i ją przytuliłam. - Zostawcie ją. Możesz spokojnie odejść... do Królewskich. - odparłam.
Obrońcy poszli znów na granicę terenów pilnować razem z strażnikami. Eclipse nadal patrzył się na Tigrerę , a ja byłam szczęśliwa , że odzyskałam osobę , którą kochałam nad życie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz