Choć Królewscy odeszli , a ja powróciłam do swego "normalnego" stanu było mi smutno. Leżałam tuląc martwą Mallory. Płakałam cały czas tuląc do piersi swą córeczkę. Wojownicy z mej watahy już dawno obudzili się i oprzytomnieli. Eclipse siedział przy mnie i ze smutkiem patrzył Mallory. Choć to nie była jego córka i tak kochał ją jakby była. Był bardzo kochany. Przez 3 dni mieliśmy żałobę. Pochowaliśmy Mallory przy Darku. Po pogrzebie położyłam się w jaskini. Wtuliłam się w Eclipse.
- Moja mała Mallory. - zamknęłam oczy i zasnęłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz