News: Poszukiwania alfy trwają. Jeśli jesteś zainteresowany/a zostania alfą skontaktuj się z graczem Belatrix01010 // 9.02.13, sobota.

piątek, 26 października 2012

Od Atme

Rozejrzałam,się...Luic gdzieś zniknęła.Wstałam z pod gałęzi.Nigdzie jej nie było.
-Luic!-krzyknęłam,ale echo rozniosło się tylko po lesie.
Przyłożyłam nos do trawy i zaczęłam węszyć,na szczęście wiatr mi sprzyjał.Szybko zaczęłam biec,ciągle wołając Luic.Nagle wbiegłam na polane.Tutaj zapach Alphy się urywał,ale jej nie było.Zaczęłam wyć.Przerażona siadłam i zasłoniłam oczy łapami:"To wszystko moja wina,gdybym jej nie zabrała nic by się nie stało,muszę ją odnaleźć..."
Wstałam,ciemne chmury zalały niebo zaczęło grzmieć.Wstałam mocny wiatr zawiał mi w pysk...Zaraz!Poczułam zapach Luic.Od razu wstałam i pobiegłam,nigdy nie można tracić nadziei.

Wataha Black Wolves - odnowiona.!

Hello.!
Z tej strony wasza alfa Luic. Serdecznie chcę ogłosić , że Wataha Black Wolves została odnowiona.! Musiałam ją przedtem zawiesić. W tym roku chodzę do 1 Gimnazjum , a niektórzy zapewne wiedzą , że dochodzą tam nowe przedmioty. Mam nadzieje , że się cieszycie z odnowienia watahy.!
Pozdrawiam,
Luic

niedziela, 30 września 2012

Od Hybrydy - Spacer w mroku

Następny poranek był także ponury jak poprzedni. Lekka mgła unosiła się nad czarną ziemią. Był środek jesieni. Chłodny wiatr od wschodu wiał między drzewami. Siedziałam w pustej jaskini. Otoczenie wokół mnie było ciche. Wszyscy spali... Wstałam z zimnej skały i wyszłam na lekką mżawkę. Zaczęłam iść ku ni kąt. Po prostu chciałam pozostać sama. Dzień wydawał mi się nocą. Czarne chmury nadal znajdowały się na niebie. Żaden promyk słońca nie przebił się przez nie.
Nagle poczułam coś zimnego gdy postawiłam łapę. Spojrzałam pod nogi , a tam zobaczyłam kałużę krwi i leżącego nieopodal królika. Jego wnętrzności były na wierzchu. Pierwszy raz w życiu przerażał mnie ten widok. Pobiegłam na przód nad urwisko.
Uroniłam łzę , która spadła w ciemną otchłań. Nic nie potrafiło przywrócić mi radości , uśmiechu... Usiadłam smutna i pełna rozpaczy. Nagle poczułam ten wiatr. Zachodni wiatr , który obijał mi się o grzbiet. Odruchowo odwróciłam łeb i zobaczyłam go. Stojącego dumnie ale zarazem mrocznie. Patrzył swymi krwistymi oczami we mnie. Sebastian...

C.D.N

czwartek, 27 września 2012

Od Hybrydy - Krwawe Oczy

Podniosła się czarna mgła. Wiatr silnie zawiał , a ja spoglądałam wte czerwone oczy jak krew. Przez łzy spytałam : -Kim jesteś? - on jednak milczał.
Czułam jak lekki dreszcz przebiega mi po ciele. Znów zawiał silny wiatr od wschodu , a po chwili zaczęło lekko kropić. Wiatr mocniej wiał obijając się o drzewa. Nić pajęcza niegdyś wisiała między dwoma dębami teraz unosił ją wiatr. Czarny kruk usiadł na ciemnym drzewie i przeraźliwy odgłos wydał. Wilk spoglądał na mnie , a ja na niego. Wtem poczułam jak ziemia drży , a nieznajomy podchodzi do mnie. Łza błękitna popłynęła po policzku i spadła na ciernistą ziemię. Wilk podszedł do mnie tak blisko , że nasze pyski prawie się stykały. Wtedy pojawiła się czerwona róża , którą trzymał wilk. Delikatnie i mrocznie założył mi ją za ucho. Drżałam z przerażenia i smutku. Wiatr uderzył o mój grzbiet... Krople stawały się mocniejsze. W następnej chwili wilk szepnął mi do ucha jedno słowo:
- Sebastian.
A gdy mrugnęłam zniknął w mroku...

C.D.N

sobota, 22 września 2012

Od Hybrydy - Dzień Żałoby

<piosenka w tle>

Świat stał się szary i taki smutny... Właśnie siedziałam przy grobie Azyla płacząc cały czas. Najpierw straciłam syna , a teraz męża. Zimny wiatr zawiał , a liście z drzew spadały. Trawa przybrała ciemnej barwy , a ziemia stała się chłodna. Słońce nie wyszło tego poranka. Dzisiejszy dzień był pełny smutku i bólu. Moje łzy , zimne spadały na kamienny grób Azyla. Wtem usłyszałam szelest i wiatr zawiał przy mnie lekko. Podniosłam łeb do góry , a przed de mną zobaczyłam wilka. Czarnego jak mrok z oczami przypominającymi krew...

C.D.N

niedziela, 16 września 2012

Od Tigrery

Spojrzałam czule na Eclipsa
-Eclipse ... ja .. oni zaatakują was jeśli tu zostanę . Ja nie mogę tu zastać .
-Spokojnie damy radę - uśmiechnął się do mnie
-Ale oni są ponad 10 razy silniejsi niż królewscy z owocami apokalipsy.
-Nie martw się ... najważniejsze jest byś miała zdrowe maluchy
-Ale trzeba powiedzieć Luic
-Masz rację
Ruszyliśmy w stronę watahy

(Dokończysz Lucy ? Eclipse?)

Od Eclipse

-Aaa Togero jesteś w ciąży?Będę wujkiem?!-powiedziałem z nie dowieżeniem.
-Tak-powiedziała ze smutnym głosem.
-Ale Tigrera nie będziesz musiała oddawać mi tych szczęnią ja będę przy tobie ,zawsze,nawet po tym jak urodzisz-oznajmiłem i polizałem ją po pysku.
-Aaaa...-wyksztusiła Tigrera.
-Jeśli coś ci sie stanie to,zaopiekuje sie nimi ,ale nie pozwole cię ani innego wilka z watahy skrzywdzić.-oznajmiłem patrząc opiekuńczm wzrokiem na Tigrere.

(Dokończysz Tigrero?)