-Aaa Togero jesteś w ciąży?Będę wujkiem?!-powiedziałem z nie dowieżeniem.
-Tak-powiedziała ze smutnym głosem.
-Ale Tigrera nie będziesz musiała oddawać mi tych szczęnią ja będę przy
tobie ,zawsze,nawet po tym jak urodzisz-oznajmiłem i polizałem ją po
pysku.
-Aaaa...-wyksztusiła Tigrera.
-Jeśli coś ci sie stanie to,zaopiekuje sie nimi ,ale nie pozwole cię ani
innego wilka z watahy skrzywdzić.-oznajmiłem patrząc opiekuńczm
wzrokiem na Tigrere.
(Dokończysz Tigrero?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz